"Kto raz był we Włoszech może zapomnieć o reszcie świata.Kto był w niebie, nie pragnie ziemi" Nikołaj Gogol
Ciao!
Około dwa miesiące temu byłam na wycieczce we Włoszech, zwiedziłam jej część i tak naprawdę nie mam słów by opisać to co tam zobaczyłam i doświadczyłam. Był to najlepszy czas w moim życiu, z wielu powodów. Jestem zakochana we Włoszech - kulturą, tradycjami, sztuką, muzyką, pięknem pejzaży.
Mam nadzieję, że moje przemyślenia będą zrozumiałe dla wszystkich
czytających ten post, gdyż różnie bywa z moją głową i czasem wychodzą z
niej dziwne rzeczy.
Pierwszym
przystankiem była Padwa, czyli najpiękniejsze miejsce na ziemi. Jest to
małe, spokojne miasteczko. Ludzie są przyjaźni, mili, nigdy nie odmówią
pomocy, serio. Nie raz zgubiłam się, nawet nie musiałam pytać i sami
spytali i pomogli mi w odnalezieniu się. Poza tym, jest tu pięknie.
Największe wrażenie wywarł na mnie most oraz uniwersytet, który jak się
dowiedziałam został zbudowany na wzór UJ w Krakowie.
W
Rzymie zakochałam się, gdy jako szesnastolatka wyjechałam pierwszy raz w
ramach wycieczki objazdowej. We Włoszech zaskoczyło mnie to, iż
wszystko jest takie wielkie i zapierające wdech w piersiach. Jeśli
chodzi o Rzym, to byłam zaciekawiona tym, jak wychodzi się z metra od
razu jest widok na Koloseum. To było odkrywcze dla mnie, zawsze gdy
sobie wyobrażałam, że trzeba dłuuuuuuugo iść by zobaczyć dość ważne dla
danego miasta zabytki, w tym Rzymu.
Co
więcej jest to miasto sztuki, jak dla mnie dosłownie! Jeśli nie wiecie
jestem zafascynowana sztuką w każdej postaci. W Rzymie jest wiele
muzeów, galerii, teatrów i cieplutkich, miłym miejsc gdzie można na
chwilę odpocząć, poczytać książkę i wypić herbatę. To cenię najbardziej.
Czegoś takiego potrzebowałam.
Nie mogę pominąć Wenecji, która jest przepiękna. Szczerze mówiąc zakochałam się. Wąskie uliczki pośród starych i obdrapanych
kamienic. Większość z nich
przyozdobiona w wielką ilość kwiatów, które kocham oraz malowideł. To miasto ma niesamowity czar. Z ręką na sercu polecam Wam ten kawałek Włoch.
Czego nauczyła mnie ta podróż, o ile nauczyła?
Podróże uczą wielu rzeczy, z każdym kolejnym wyjazdem uczę się całkowicie nowych umiejętności. Ta podróż nauczyła mnie na pewno pokory, doceniania małych
rzeczy i tego co się ma, szanowania otoczenia i ludzi. Poza tym są ogromną motywacją oraz inspiracją. Włochy poszerzyły moje horyzonty i zmieniły punkt widzenia.
Dodatkowo stałam się bardziej pewna siebie i chwytam dzień, carpe diem tak zwane. Doceniam to, co mam i kim się stałam przez te dwa tygodnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz